-1
archive,category,category-wlasnosc-intelektualna,category-137,cookies-not-set,stockholm-core-1.1,select-child-theme-ver-1.1,select-theme-ver-5.1.8,ajax_fade,page_not_loaded,menu-animation-underline,popup-menu-fade,wpb-js-composer js-comp-ver-6.0.5,vc_responsive

Idziemy „do mediacji”, czyli zmiany w procedurze, zwłaszcza cywilnej zachęcające do korzystania z mediacji

Najwcześniej mediacja w Polsce pojawiła się w procedurze karnej. Początkowo w bardzo ograniczonym zakresie art. 320 kpk, zgodnie z którym prokurator mógł, z inicjatywy lub za zgodą stron, skierować sprawę do instytucji lub osoby godnej zaufania w celu przeprowadzenia postępowania mediacyjnego między podejrzanym i pokrzywdzonym. Obecne przepisy regulujące mediację karną zostały wprowadzone w 2003r.

Przepisy dotyczące mediacji w sprawach cywilnych zostały dodane do kodeksu postępowania cywilnego ustawą z dnia 28 lipca 2005 r. o zmianie kodeksu postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw. Mediacja cywilna została wprowadzona obok możliwości zawarcia ugody przed sądem, a nie zamiast dotychczasowego postępowania pojednawczego.

Najpóźniej mediacja została wprowadzona do procedury administracyjnej. W 2017r w ogólnym przepisie art. 13 kpa wprowadzającym zasadę, że organy administracji publicznej w sprawach, których charakter na to pozwala, dążą do polubownego rozstrzygania kwestii spornych oraz ustalania praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania w należących do ich właściwości sprawach, w szczególności przez podejmowanie czynności skłaniających strony do zawarcia ugody, w sprawach, w których uczestniczą strony o spornych interesach a także niezbędnych do przeprowadzenia mediacji. Warunki mediacji zawarto w rozdziale 5a kpa.

 

Kiedy w połowie 2015 roku powstawał Raport końcowy z badania pn. „Diagnoza stanu stosowania mediacji oraz przyczyn zbyt niskiej w stosunku do oczekiwanej popularności mediacji”[1] (dalej będę używać skróconej nazwy „Raport Diagnoza”) poziom wykorzystania mediacji był bardzo niski zarówno w sądach, jak i w prokuraturach. Odsetek spraw z zakresu prawa gospodarczego kierowanych przez sądy rejonowe do mediacji w 2014 r. stanowił 0,25% wszystkich prowadzonych postępowań sądowych (sądy okręgowe – 2,1%), z zakresu prawa cywilnego – zaledwie 0,023% (w sądach okręgowych – 0,68%), a z zakresu prawa karnego – 0,16%. Również w prokuraturach poziom wykorzystania mediacji był niski – poziom przekazywania spraw do mediacji w latach 2011-2014 przez prokuratury wszystkich szczebli przekraczał nieco ponad 0,1% wszystkich prowadzonych spraw.

 

W tych warunkach, celem prognozowanego w Raporcie Diagnoza scenariusza krótkookresowego czyli do 2020 roku – było osiągnięcie poziomu 1,1% spraw kierowanych do mediacji w skali kraju, scenariusz średniookresowy do 2030 roku zakładał osiągnięcie poziomu 3%, zaś celem scenariusza długookresowego – po 2030 roku było osiągniecie poziom 10% spraw kierowanych do mediacji. Zdaniem autorów Raportu Diagnoza w perspektywie kolejnych lat „należy przyjąć założenie, iż sędziowie będą już posiadać doświadczenie w kierowaniu spraw do mediacji. Sprzyjać to będzie wzrostowi liczby spraw kierowanych do mediacji oraz liczby mediacji inicjowanych przez strony konfliktu bez udziału sądu. To z kolei skutkować powinno zmniejszeniem się ogólnej liczby spraw wpływających do sądów. Nawet gruntowna zmiana nastawienia sędziów wobec mediacji nie będzie jednak skuteczna bez zmian w mentalności społeczeństwa. Ponieważ jest to proces długofalowy, kluczowa będzie kontynuacja działań komunikacyjnych na dużą skalę i powtarzalnych w czasie, informujących i zachęcających strony do skorzystania z tej formy rozwiązywania konfliktów.”

 

Przyczyny niskiej popularności mediacji w Polsce badano z perspektywy poszczególnych uczestników procesu mediacyjnego: sędziów, prokuratorów, mediatorów, środowiska prawniczego, innych grup zawodowych, stron sporu, społeczeństwa oraz przedsiębiorców.

Autorzy Raportu Diagnoza zauważyli, że wśród różnych barier niskiej popularności wśród sędziów było „przekonanie sędziów o własnych zdolnościach koncyliacyjnych oraz utarty sposób myślenia i procedowania, co nie sprzyja przekazywaniu spraw na drogę mediacji”. Kolejna bariera to nieefektywny proces przekazywania spraw do mediacji – brak szybkiej komunikacji z mediatorem, niekompletne informacje na temat stron (np. brak numeru telefonu) dostarczane mediatorowi powodują wydłużenie czasu mediacji. Ponadto sądy nie prowadziły działań, których celem byłoby popularyzowanie wśród sędziów kierowania spraw do mediacji („stosowanie mediacji nie jest premiowane w statystykach spraw ani arkuszach oceny pracy, nie jest też uwzględniane w indywidualnym planie rozwoju zawodowego sędziego”).

 

Ustalono podobne bariery popularyzacji mediacji wśród prokuratorów: ugruntowany sposób myślenia prokuratorów, nieadekwatny model szkoleń, w którym nie uwzględnia się tematu mediacji i braku pewności co do tego, czy dana sprawa kwalifikuje się do mediacji. Funkcjonujący wówczas system informatyczny prokuratur również nie zachęcał do stosowania mediacji, gdyż w systemie tym sprawa, mimo skierowania do mediacji, nadal ma status „w toku”, a system nalicza czas jej trwania.

 

Z punktu widzenia stron będących w sporze, głównym powodem, dla którego mediacje nie dochodzą do skutku, jest brak chęci do wzięcia udziału w mediacji. Oprócz bariery braku wiedzy na temat tego, czym jest mediacja i jakie wynikają z niej korzyści, warto wskazać też na niechęć stron do samodzielnego decydowania o sposobie rozstrzygnięcia konfliktu i oczekiwanie wobec wymiaru sprawiedliwości, że podejmie za nie decyzję. Kolejna wymieniana przez respondentów bariera w punktu widzenia stron będących w sporze, to brak wystarczających narzędzi skłaniających strony do rozważenia podjęcia mediacji. Brakuje również wystarczających zachęt o charakterze ekonomicznym i podatkowym, takich jak stosowane np. we Włoszech (gdzie strony mogą skorzystać z ulgi podatkowej w sytuacji, gdy przystąpią do mediacji – 500 euro jeśli mediacja zakończy się ugodą, a 250 – jeśli nie uda się wypracować porozumienia).

 

Według autorów Raportu Diagnoza bariery upowszechniania mediacji dotyczące ogółu społeczeństwa i przedsiębiorców to niski poziom świadomości społecznej w zakresie mediacji, niedostateczna ilość dotychczasowych działań informacyjno-promocyjnych, rozproszone źródła informacji. Zatem zalecano długotrwałe i ciągłe prowadzenie działań informacyjno-promocyjnych z wykorzystaniem narzędzi dostosowanych do poszczególnych typów odbiorców (ogół społeczeństwa; przedsiębiorcy – z rozróżnieniem na małe i większe podmioty; strony konfliktu – osoby, które już zetknęły się z wymiarem sprawiedliwości).

 

Brak jednolitych standardów pracy mediatora sprawia, że jakość pracy mediatorów jest zróżnicowana. Ośrodki mediacji stosują zróżnicowane standardy w zakresie kwalifikacji mediatorów, co wpływa na budowanie negatywnego wizerunku mediatora wśród sędziów, prokuratorów i prawników. Innym problemem, wskazywanym przez środowisko sędziów była niedostateczna jakość ugód mediacyjnych.

 

Wydaje się, że trudności wskazywane w Raporcie Diagnoza, obejmującym okres do sierpnia 2015r., tracą stopniowo na aktualności.

 

Ważnym momentem było wprowadzenie 1 stycznia 2016 r. nowych regulacji prawnych wspierających polubowne metody rozwiązywania sporów. Wprowadzone nowelą z 10.9.2015 r. zmiany w ustawodawstwie miały za zadanie zapewnić w sposób bardziej kompleksowy i efektywny implementowanie postanowienia dyrektywy unijnej w sprawie niektórych aspektów mediacji w sprawach cywilnych i handlowych do polskiego systemu prawnego. Dyrektywa ta zakłada m.in. obowiązek państw członkowskich w zakresie wspierania szkoleń mediatorów i zapewnienia wysokiej jakości usług mediacyjnych[2]

 

Podsumowując, zatem ewolucja regulacji skłaniających przyjęcie kierunku „do mediacji to:

  • wprowadzenie przepisów o mediacji – 1831–18315 k.p.c. nowelizacją z 28.07.2005 r.
  • zmiany przepisów 184–186 k.p.c. – o postępowaniu pojednawczym w 2005, 2016 i 2019r.
  • zmiany 10, 223 i 5702 k.p.c. o dążenia przez sąd do ugodowego załatwienia sprawy, jeśli jest to dopuszczalne i nakłanianiu do pojednania i ugody przez sąd w każdym stanie postępowania

 

Według danych z innego raportu zawierającego badania tendencji i wskaźników osiągniętych w 2019r. tj. w 9 edycji raportu przygotowanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości „Postępowanie mediacyjne w świetle danych statystycznych sądy rejonowe i okręgowe w latach 2006-2019”[3] wskaźnik mediacji, czyli odsetek spraw skierowanych do mediacji w stosunku do wszystkich spraw wpływających do sądu, w których mediacja może być zastosowana w stosunku do lat poprzednich osiągnął rekordowy wynik, to znaczy 1,3%. Jest to spowodowane między innymi tym, że w stosunku do roku 2013 liczba spraw skierowanych do mediacji wzrosła ponad dwukrotnie z 13 370 w roku 2003 do 30 828 w roku 2019. Wzrosła liczba skutecznych mediacji z 3 836 w roku 2013 do 8 204 w roku 2019, czyli także ponad dwukrotnie. Wskaźnik skuteczności mediacji, czyli odsetek skutecznych mediacji w ogólnej liczbie spraw skierowanych do mediacji w badanych latach kształtował się różnorodnie, aczkolwiek jego wartość wzrosła w 2019 roku w stosunku do roku 2018 i wynosi 26,61%. Należy podkreślić, że liczba ugód zawartych w sprawach cywilnych wzrosła niemalże pięciokrotnie. Wskaźnik ugód w sprawach cywilnych w mediacjach podjętych osiągnął najwyższy wynik w ostatnich latach i wynosi 34,57%.

 

Na pewno na powyższy wynik miała wpływ zmiana przepisów w zakresie mediacji wprowadzona ustawą z dnia 4 lipca 2019 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw[4].

 

Zmiana ta ma znaczenia zarówno dla spraw własności intelektualnej jak i dla mediacji w tych sprawach.

 

Część zmian w założeniu ustawodawcy ma służyć odciążeniu sądów poprzez zwolnienie ich z obowiązku ustalania i wypłacania należności mediatorów. Celem zmiany było zobowiązanie stron i mediatora do rozliczeń we własnym zakresie, a udział sądu ograniczyć do przypadków wskazanych w treści art. 1835 § 2 k.p.c. Zgodnie z tym przepisem mediator pobiera wynagrodzenie bezpośrednio od stron, sąd ustala je i przyznaje mediatorowi tylko wówczas, gdy przynajmniej jedna ze stron skierowanych do mediacji przez sąd była zwolniona od kosztów sądowych w zakresie obejmującym należności mediatora, a pozostałe strony nie wypłaciły mediatorowi tych należności w całości. Równocześnie wprowadzona została nowa regulacja z art. 93a k.s.c.u., zgodnie z którą zasady związane z przyznawaniem należności świadkom, biegłym, tłumaczom i stronom określone w treści art. 92 i art. 93 ust. 1 i 2 k.s.c.u. mają odpowiednie zastosowanie do mediatora tylko w przypadku, gdy przynajmniej jedna ze stron skierowanych do mediacji przez sąd była zwolniona od kosztów sądowych w zakresie obejmującym należności mediatora, a pozostałe strony nie wypłaciły mediatorowi tych należności w całości.

 

Niewypłacone mediatorowi przez strony dobrowolnie wynagrodzenie (zarówno mediacji umownej, jak i mediacji sądowej) może być przedmiotem dochodzenia na drodze sądowej. Podkreśla się, że ustawodawca nie przesądził, w jaki sposób strony odpowiadają wobec mediatora za zapłatę wynagrodzenia, istnieją argumenty przemawiające za przyjęciem odpowiedzialności solidarnej stron wobec mediatora za zapłatę wynagrodzenia[5]. Uzupełnieniem rozliczeń jest nowelizacja przepisu art. 981 § 1 k.p.c., przysługujące mediatorowi wynagrodzenie i zwrot wydatków nie mogą być wyższe niż określone w przepisach rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 20.06.2016 r. w sprawie wysokości wynagrodzenia i podlegających zwrotowi wydatków mediatora w postępowaniu cywilnym. Czyli w praktyce, strona będzie mogła zapłacić mediatorowi dowolnie ustalone wynagrodzenie, ale w przypadku egzekucji od drugiej strony można domagać się w ramach zwrotu kosztów procesu jedynie wysokości nie większej niż określona w rozporządzeniu. Te regulacje powodują pogorszenie sytuacji prawnej mediatorów, ponieważ na niego został przerzucony ciężar pobrania w każdym wypadku wynagrodzenia od stron, także wówczas, gdy do mediacji strony kieruje sąd. Przeciwnik strony, która uzyska zwolnienie od kosztów sądowych będzie obawiał się konieczności poniesienia kosztów postępowania mediacyjnego za taką stronę, a dodatkowo będzie zobowiązany do uiszczenia zaliczki na poczet wynagrodzenia mediatora w trybie art. 1304 k.p.c.

 

Pozostałe zmiany kpc mają charakter wyłącznie porządkujący i służą poprawie spójności wewnątrzkodeksowej, nie zmieniają natomiast dotychczasowych przepisów co do istoty[6]. Zmianie uległo brzmienie art. 1838 § 2 i art. 18314 § 2 k.p.c. z pierwszego przepisu usunięto zdanie „postanowienie kierujące strony do mediacji może być wydane na posiedzeniu niejawnym” z drugiego także usunięto słowa „na posiedzeniu niejawnym” i pozostawiono „jeżeli ugoda podlega wykonaniu w drodze egzekucji, sąd zatwierdza ją przez nadanie jej klauzuli wykonalności; w przeciwnym przypadku sąd zatwierdza ugodę postanowieniem”. Tak jak do tej pory obydwa rodzaje postanowień sąd może wydać na posiedzeniu niejawnym, jednakże zmianie uległa podstawa prawna wydania tych postanowień. Obecnie każdego rodzaju postanowienie może zapaść na posiedzeniu niejawnym a nie jak do tej pory tylko te, co do których ustawodawca przewidywał taką możliwość.

 

Wydaje się, że optymistyczne dane za rok 2019, będą polepszać się w kolejnych latach.  Zwłaszcza w sprawach własności intelektualnej dzięki zmianom wprowadzonym do procedury cywilnej i stworzeniu od 1 lipca 2020 r. specjalnych sądów do rozpatrywania spraw własności intelektualnej.

 

Od tej daty obowiązuje bowiem postępowanie odrębne w sprawach własności intelektualnej. Zmiany te, moim zdaniem, będą mieć ogromne znaczenie praktyczne w zakresie mediacji w sprawami z zakresu

  • prawa autorskiego i praw pokrewnych, własności przemysłowej oraz powiązanych z nimi spraw dotyczących nieuczciwej konkurencji,

a także sprawy o:

  • zapobieganie i zwalczanie nieuczciwej konkurencji;
  • ochronę dóbr osobistych w zakresie, w jakim dotyczy ona wykorzystania dobra osobistego w celu indywidualizacji, reklamy lub promocji przedsiębiorcy, towarów lub usług;
  • ochronę dóbr osobistych w związku z działalnością naukową lub wynalazczą.

Sprawy własności intelektualnej należą do właściwości sądów okręgowych w kilku sądach: Warszawie, Gdańsku, Lublinie, Katowicach i Poznaniu. Sąd Okręgowy w Warszawie jest wyłącznie właściwy w sprawach własności intelektualnej dotyczących:

  • programów komputerowych,
  • wynalazków,
  • wzorów użytkowych,
  • topografii układów scalonych,
  • odmian roślin oraz
  • tajemnic przedsiębiorstwa o charakterze technicznym.

Dodatkowo powstały dwa wydziały w sądach apelacyjnych w Poznaniu i w Warszawie.

O zmianach tych więcej na blogu kancelarii prawnej („W małym skrócie o dużych zmianach w sporach procesowych o własność intelektualną (IP)”). Zasadą jest, że w postępowaniu w sprawach własności intelektualnej obowiązuje zastępstwo stron przez adwokatów, radców prawnych lub rzeczników patentowych, gdy wartość przedmiotu sporu nie przekracza 20 000 złotych, obowiązku takiego nie ma (więcej o przymusie radcowsko-adwokacko-rzecznikowskim) Sąd może zwolnić stronę, na wniosek lub z urzędu, z obowiązkowego zastępstwa przez adwokata, radcę prawnego lub rzecznika patentowego, jeżeli okoliczności, w tym stopień zawiłości sprawy, nie uzasadniają obowiązkowego zastępstwa.

 

Mam nadzieję, że obrany kierunek „do mediacji” utrzyma się, a zwłaszcza w sprawach IP mediacje będą stosowane w każdym postępowaniu. Warunkiem skierowania sprawy do mediacji lub skutecznego przeprowadzenia postępowania pojednawczego bez względu na rodzaj sporu jest wyrażenie zgody przez wszystkich uczestników postępowania na takie rozwiązanie. Zgoda musi być jasno i stanowczo wyrażona, a nie domniemana, dlatego zgodnie z art. 1836 § 2 pkt 4 k.p.c. oraz art. 1838 § 2 k.p.c. brak zgody którejkolwiek ze stron postępowania na skierowanie i rozpoczęcie mediacji uniemożliwia jej rozpoczęcie. Ważna jest przy tym postawa pełnomocników i przekazanie realnej prognozy procesowej wraz z konkretnymi i pewnymi informacjami o takiej alternatywie pozasądowego rozwiązania sporu. Osiągnięta w ten sposób ugoda stanie się tytułem wykonawczym, umożliwiającym egzekucję roszczenia pomimo braku przeprowadzenia długotrwałego, kosztownego (tak w zakresie finansowym ale tez emocjonalnym) i zwykle skomplikowanego postępowania sądowego. Ugoda taka wywołuje skutki materialnoprawne w postaci ułożenia na nowo treści łączącego strony stosunku prawnego, zgodnie z wolą stron. Skutkiem „ubocznym” samego wszczęcia mediacji jest przerwanie biegu przedawnienia, a jeśli ugoda dotyczy roszczeń już przedawnionych, to jej skutkiem jest przywrócenie zaskarżalności roszczenia. Ugoda sądowa wywołuje również skutki procesowe w postaci umorzenia postępowania (zgodnie z art. 355 § 1 k.p.c.).

 

[1] Badanie wykonane w ramach projektu „Propagowanie alternatywnych metod rozwiązywania sporów” w okresach od 2 miesięcy do 8 miesięcy do 19 sierpnia 2015 roku. Raport końcowy z badania pn. „Diagnoza stanu stosowania mediacji oraz przyczyn zbyt niskiej w stosunku do oczekiwanej popularności mediacji” przedstawia wyniki, wnioski i rekomendacje opracowane w ramach trzech obszarów badawczych: Obszar 1: Rozpoznanie potrzeb szkoleniowych sędziów, prokuratorów i mediatorów, Obszar 2: Określenie medialnej strategii komunikacyjnej, Obszar 3: Diagnoza stanu stosowania mediacji oraz przyczyn zbyt niskiej w stosunku do oczekiwanej popularności mediacji.  Badanie zostało zrealizowane na zlecenie Wydziału ds. Pokrzywdzonych Przestępstwem i Promocji Mediacji Departamentu Współpracy Międzynarodowej i Praw Człowieka w Ministerstwie Sprawiedliwości w ramach projektu „Propagowanie alternatywnych metod rozwiązywania sporów” wdrażanego w ramach Programu Operacyjnego „Budowanie potencjału instytucjonalnego i współpraca w obszarze wymiaru sprawiedliwości / Poprawa skuteczności wymiaru sprawiedliwości” współfinansowanego ze środków Norweskiego Mechanizmu Finansowego 2009-2014
[2] Rafał Morek „Implementacja Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie niektórych aspektów mediacji” Instytut Wymiaru Sprawiedliwości Ministerstwa Sprawiedliwości, dostęp: http://iws.gov.pl/wp-content/uploads/2018/08/IWS_Morek-R._Implementacja-Dyr.Parlam.-Europ.-i-Rady-w-spr.-niekt%C3%B3rych-aspekt%C3%B3w-mediacji.pdf
[3] https://www.gov.pl/web/sprawiedliwosc/mediacje
[4] Ustawa z dnia 4 lipca 2019 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1469 z późn. zm.).
[5] M. Skibińska, Mediacja po reformie KPC, LEX/el. 2019
[6] M. Skibińska, Mediacja po reformie KPC, LEX/el. 2019.

____________

Więcej o tym, że w mediacji energia z konfliktu pomiędzy stronami, ze zderzenia przeciwnych racji jest  impulsem do poszukiwania nieszablonowych rozwiązań, do kreatywnego myślenia, do innowacyjnego postrzegania sporu, o moich doświadczeniach prawnika z 20 – letnim stażem w sprawach własności intelektualnej, o tym, że warto spróbować rozwiązać spór oszczędzając pieniądze, energię i czas, można przeczytać w innych wpisach na moim blogu o mediacjach w sprawach własności intelektualnej.
Zapraszam do lektury i do kontaktu 

 

mediator w sprawach własności intelektualnej

+48 500 114 991  |  malgorzata.gradek@lgl-iplaw.pl

KANCELARIA MEDIACYJNA MAŁGORZATA GRADEK LEWANDOWSKA  I  LGL-MEDIATION.PL

ul. Mokotowska 41 lok 2 B, 00-551 Warszawa
+48 500 114 991 I +48 513 454 676

 

10 powodów, dla których mediacja jest lepsza niż sąd w sporach dotyczących własności intelektualnej

Mediacja sprawdza się bardzo w konfliktach związanych z własnością intelektualną (intellectual property – IP) ze względu na specyfikę sporów IP. Spory te, jeśli nie zostaną rozwiązane pozasądowo, mogą być rozstrzygane w sądach cywilnych bądź karnych. Nawet podczas już rozpoczętego postępowania sądowego, istnieje możliwość skierowania sprawy do mediacji. Warto w każdym momencie, spróbować zaoszczędzić koszt, czas i energię, ale nie tylko.

Poniżej przygotowałam subiektywną listę 10 powodów, które warto wziąć pod uwagę, gdy pojawia się konflikt dotyczący własności intelektualnej, czyli 10 powodów, dla których mediacja jest lepsza niż sąd w sporach dotyczących własności intelektualnej

 

  1. Mediacja pozwala na skrócenie okresu trwania sporu
  2. Mediacja zmniejsza koszty związane ze sporem
  3. Mediacja jest poufna, proces jawny
  4. Mediacja pozwala na łatwiejsze i szybsze ustalenie faktycznych przyczyn konfliktu, uzgodnienie zakresu pojęć spornych, potrzeb stron
  5. Mediacja daje szansę na łączne rozwiązanie kilku sporów w zakresie ochrony praw wyłącznych, ustalenie sposobu korzystania i dalszej współpracy stron, możliwy podział praw wyłącznych
  6. Mediacja zmniejsza ryzyko narzucenia rozstrzygnięcia niedostosowanego do sporu
  7. Mediacja daje szansę utrzymania relacji z drugą stroną
  8. Mediacja oznacza niższe emocjonalne koszty związane ze sporem
  9. Mediacja zmniejsza ryzyko blokowania procesów biznesowych bądź czas wstrzymania biznesu
  10. Zatwierdzenie ugody przez sąd kończy spór tak jak prawomocny wyrok, wypracowanie porozumienia zwiększa szanse na jego dobrowolne wykonanie

 

 

Mediacja pozwala na skrócenie okresu trwania sporu

 

Nie ma chyba osoby, która zakwestionowałaby ten fakt. Czas w sprawach IP wydaje się szczególnie istotny, bo bardzo często decyduje o przewadze nad konkurencją. Spór o możliwość oznaczenia produktu znakiem towarowym, gdy w toku jest kampania reklamowa promująca ten produkt, gdy ogromne kwoty zostały wpłacone do stacji telewizyjnych na emisję reklam, gdy w magazynach składowane są kolejne partie świeżo wyprodukowanych towarów – generuje po stronie posługującej się kwestionowanym znakiem ogromne koszty. Im szybciej dojdzie do porozumienia z drugą stroną, tym skuteczniej uda się uniknąć tych strat.

 

Według danych Ministerstwa Sprawiedliwości[1] średni czas trwania postępowania w Sądzie Unijnych Znaków Towarowych i Wzorów Wspólnotowych w I półroczu 2019 r. wyniósł 368 dni (w I kwartale 2018 i w I kwartale 2019 było to aż 421 dni).

W postępowaniu mediacyjnym najczęściej nie ma potrzeby przeprowadzania postępowania dowodowego a o datach spotkań (jeśli są potrzebne) decydują strony. To sprawia, że postępowanie mediacyjne trwa znacznie krócej niż proces – nawet w bardzo skomplikowanych sprawach.

Zwykle podczas mediacji strony odbywają 2-3 spotkania. Można więc przyjąć, iż średnio postępowanie mediacyjne kończy się w ciągu 2-3 tygodni, bardzo często stronom wystarczą 1-2 dni na porozumienie. Oczywiście w bardziej skomplikowanych sprawach wymagających wypracowania stanowisk przez każdą ze stron, mediacja może trwać kilka tygodni, podczas których strony wymieniają się propozycjami, negocjują warunki ugody. Tempo mediacji zależy tylko od stron, nie ma w tym zakresie żadnych procedur.

 

Zatem, o wiele krótszy czas trwania mediacji w porównaniu z postępowaniem sądowym, wynika z:

  • braku formalności postępowania mediacyjnego
  • braku bądź ograniczenia postępowania dowodowego

 

Formalności, procedura vs. brak formalności i procedur

Podczas mediacji strony same ustalają daty spotkań i czas potrzebny im na zajęcie stanowisk. Uzgadniają też miejsca spotkań – o ile spotkania są potrzebne. Często wymieniają się informacjami i propozycjami za pomocą poczty elektronicznej czy wideokonferencji, bez potrzeby podróżowania pomiędzy miejscowościami, w których przebywają. Czyli, jeśli spór dotyczy firmy z Katowic i osoby z Warszawy, mediator może skontaktować się z obiema stronami a po ustaleniu wstępnych stanowisk zaproponować spotkanie na skype. To zdecydowanie przyczynia się do szybszego zamknięcia sporu.

 

W postępowaniu sądowym sąd wyznacza daty posiedzeń w miarę wolnych terminów a strony muszą definiować swoje stanowiska zachowując formalizm procedury sądowej. Obowiązują bardzo ograniczone możliwości wyboru miejsca procesu sądowego (czyli miejscowości, w której znajduje się sąd, przed którym toczy się sprawa, do której uczestnicy sporu muszą przyjechać).

W sprawach IP najważniejsze są poniższe zasady wyznaczania miejscowości, w której powinien toczyć się spór:

  • powództwo wytacza się przed sąd pierwszej instancji, w którego okręgu pozwany ma miejsce zamieszkania[2] czy siedziby[3]
  • powództwo o roszczenie z czynu niedozwolonego wytoczyć można przed sąd, w którego okręgu nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę[4]
  • powództwo o ochronę dóbr osobistych naruszonych przy wykorzystaniu środków masowego przekazu można wytoczyć przed sąd właściwy dla miejsca zamieszkania albo siedziby powoda[5].

Zatem w sprawie katowicko-warszawskiej powód bądź pozwany a także ich pełnomocnicy stracą co najmniej 5 godzin na podroż w obie strony miedzy Warszawą a Katowicami. Można przyjąć z bardzo dużym prawdopodobieństwem, że sprawa nie skończy się jednym posiedzeniem sądowym – im więcej świadków, kwestii trudnych do wyjaśnienia, tym więcej koniecznych jest przejazdów i czasu na nie poświęconego.

Nierzadko sprawa nie trafia od razu do właściwego sądu i tygodnie (jeśli nie miesiące) upływają na przekazywaniu sprawy pomiędzy sądami, aż wreszcie kilka kilogram dokumentów trafi do właściwego wydziału. Potem z tą masą papierów trzeba zapoznać się …

 

W mediacji obowiązuje tylko jedno kryterium wyboru miejsca: musi to być miejsce neutralne dla wszystkich stron. Czyli takie, w którym strony będą czuły się bezpiecznie (nie może to być miejsce faworyzujące jedną ze stron). Najczęściej jest to miejsce zaproponowane przez mediatora dogodne dla stron.

 

Czasami strony pytają mnie czy zapoznałam się z aktami sprawy, z załącznikami do pism … Oczywiście „z grubsza” tak, ale to, co jest dla stron ważne, będzie wynikało z rozmowy: pomiędzy mną a każdą ze stron a także pomiędzy samymi stronami. Często (w co trudno uwierzyć) nikt nie zagląda do dokumentów. Zwłaszcza, gdy mówię: Zanim powiecie Państwo jakie postanowienia są w umowie, poproszę abyście powiedzieli z jakimi propozycjami przyszliście na spotkanie mediacyjne, które z założenia zakłada koncyliacyjną postawę i gotowość do kompromisu.

 

Mediacja trwa tak długo, jak chcą tego strony. Jeżeli stronom zależy na szybkim wypracowaniu porozumienia mogą to zrobić już podczas pierwszej sesji mediacyjnej. Postępowanie sądowe to długi, często wieloletni okres oczekiwania na kolejne posiedzenia i uzyskanie ostatecznego orzeczenia. A w tym czasie konkurencja działa i zdobywa przewagę na rynku.

 

Przeprowadzenie postępowania dowodowego (opinie i zeznania świadków) vs. brak postępowania dowodowego.

Bardzo często w sprawach dotyczących własności intelektualnej z uwagi na ich specjalistyczny charakter (kwestie techniczne czy ocenne) niezbędne jest przedstawienie opinii biegłego.

Zwykle opina jest bardziej korzystna dla jednej strony, co wywołuje reakcję drugiej strony i zlecenie wykonania drugiej opinii. Jeśli druga opinia jest korzystna dla drugiej strony, to oczywiście potrzebna jest opinia trzecia, które pomoże sądowi podjąć decyzję.

Przygotowanie każdej opinii jest nie tylko bardzo kosztowne, ale też długotrwałe, czas przygotowania jednej opinii liczy się w tygodniach.

 

Słuchanie świadków w sądzie wymaga ustalenia terminu przesłuchania, wezwania świadka na ten termin. Po przesłuchaniu, pełnomocnicy strony przeciwnej próbują podważać okoliczności przedstawiane przez przesłuchiwanego świadka, składają nowe dokumenty zaprzeczające twierdzeniom świadka, których „złożenie stało się konieczne w świetle zeznań świadka…”, często wnoszą o przesłuchanie kolejnych, „swoich” świadków. W ten sposób lista świadków wydłuża się a wraz nią czas trwania postępowania. Nierzadko zdarzają się choroby świadków, stron i pełnomocników czy sądu. Z wyznaczeniem kolejnego terminu trzeba „wstrzelić” się w czas dogodny dla wszystkich i … w wolną salę sądową. Czasami, jedyny wolny termin jest bardzo odległy, za kilka miesięcy.

Taka rzeczywistość wynika z sformalizowanych zasad kodeksu postępowania cywilnego, ponieważ w zakresie prowadzenia postępowania dowodowego:

„Strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Sąd może dopuścić dowód niewskazany przez stronę.[6]

„Sąd ocenia wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału[7]

 

 

Mediacja zmniejsza koszty związane ze sporem

 

„Oszczędność” kosztów ponoszonych na mediację w porównaniu z kosztami procesu sądowego w sprawach IP wynika z kilku czynników:

  • strony często nie muszą informować się o kwestiach znanych im z rynku, branży, w której funkcjonują, specyfice materii jakiej dotyczy spór,
  • strony nie muszą „płacić” za rozstrzygnięcie ich sporu przez zewnętrzny podmiot
  • koszty obsługi prawnej sporu prowadzonego przed sądem są wyższe, ponieważ spór sądowy wymaga większego zaangażowania pełnomocnika w przygotowanie pism i zebranie dowodów, o dojazdach do sądu na rozprawy nie wspominając.

 

Koszt procesu, koszt postępowania dowodowego

Proces sądowy rozpoczyna się od wniesienia pozwu. Aby dokument pozwu pokonał drogę od biura podawczego na parterze budynku sądu do sędziego, któremu przydzielono sprawę, musi zostać opłacony. Szczegóły dotyczące kosztów sądowych są uregulowane w ustawach o kosztach. Można w uproszczeniu przyjąć, iż w cywilnych sprawach majątkowych opłata wnoszona do sądu będzie wynosić 5% wartości przedmiotu sporu. Dokładniejszej kalkulacji można dokonać przy wykorzystaniu naszego kalkulatora: https://lgl-iplaw.pl/koszty-sadowe/.

 

Koszty procesu to „koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony[8]” jakie poniosła strona wygrywająca. I które, co do zasady, pokrywa przegrywająca strona.

Zatem, na koszty procesu składają się opłaty wnoszone do sądu (koszty sądowe) oraz koszty ponoszone przez drugą stronę takie jak:

  • koszty „przejazdów do sądu strony lub jej pełnomocnika
  • równowartość zarobku utraconego wskutek stawiennictwa w sądzie”
  • jeśli przeciwnika reprezentuje adwokat lub radca prawny, to koszty te należy powiększyć o wynagrodzenie pełnomocnika wygrywającej strony.

 

Strony zwykle dysponują specjalistyczną wiedzą na temat technologii czy materii, której spór dotyczy bądź rynku na jakim funkcjonują. Sąd takiej wiedzy nie ma i dlatego konieczne jest dostarczenie sądowi danych za pomocą opinii biegłych czy informacji pozyskanych od świadków.

Opinie w sprawach IP są bardzo kosztowne. Ich ceny wahają się od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Kosztu świadków zeznających w sądzie nie sposób policzyć, ponieważ trzeba byłoby z góry oszacować koszt dojazdu do sądu (często w odległej miejscowości), koszt nieobecności w pracy, koszt utraty zarobku, koszt noclegów.

 

Poza kosztami związanymi z opiniami, z przesłuchaniem świadków, stawiennictwem stron, na „cenę” procesu sądowego mają wpływ koszty przygotowania dokumentacji, np. notarialnego zabezpieczenia dowodów (np. materiałów publikowanych na www, zapisów sms), wyliczeń wysokości szkody z pokazaniem nakładów, kosztów poniesionych przez powoda, historycznej korespondencji stron potwierdzającej jakieś ich ustalenia.

 

Postępowanie mediacyjne pozasądowe (więcej na ten temat https://lgl-mediation.pl/mediacja-pozasadowa/) nie wymaga ponoszenia kosztów procesu, bo nie ma procesu, nie ma opłaty za przebieg procesu  – nie angażujemy sądu do rozwiązania problemu.

W przypadku mediacji prowadzonej w trakcie postępowania sądowego (więcej na ten temat https://lgl-mediation.pl/mediacja-sadowa/), koszt procesu może znacząco obniżyć się, ponieważ koszty procesu, w którym zawarto ugodę, znosi się wzajemnie, jeżeli strony nie postanowiły inaczej. Czyli, po prostu: każda ze stron ponosi własne koszty chyba, że w ugodzie ustaliły inny podział. W przypadku zawarcia ugody przed mediatorem przed rozpoczęciem rozprawy w postępowaniu w pierwszej instancji, zgodnie z art. 79 ust. 1 pkt 1h ustawy z dnia 28.07.2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, z urzędu zwraca się stronie całość opłaty od pisma wszczynającego postępowanie, w innych wypadkach ¾ opłaty.

 

Naturalnie, strony także w trakcie mediacji muszą przekonywać się wzajemnie do swoich propozycji i w tym celu konieczne jest wykazywanie swoich racji, ale brak formalizmu w dowodzeniu tych racji sprawia, że koszt jest znacznie niższy, np. zamiast aktu notarialnego zabezpieczającego treść strony www, wystarczy pokazać tę stronę podczas spotkania mediacyjnego, zamiast pisania obszernych wyjaśnień, możne je przekazać ustnie drugiej stronie. Zwłaszcza, gdy spór dotyczy rynku czy branży doskonale znanej obu stronom, które poruszają się w spornej materii lepiej niż biegli stawający przed sądem.

 

 

Mediacja jest poufna, proces jawny

 

W procesie sądowym obowiązuje zasada jawności „Rozpoznawanie spraw odbywa się jawnie, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej. Strony i uczestnicy postępowania mają prawo przeglądać akta sprawy i otrzymywać odpisy, kopie lub wyciągi z tych akt. Treść protokołów i pism może być także udostępniana w postaci elektronicznej za pośrednictwem systemu teleinformatycznego obsługującego postępowanie sądowe (system teleinformatyczny) albo innego systemu teleinformatycznego służącego udostępnianiu tych protokołów lub pism.[9]

 

Przebieg rozprawy (posiedzenia sądowego) jest rejestrowany w postaci zapisu dźwięku i obrazu, i dostępny do przesłuchania po rozprawie. Obecnie[10] możliwe jest prywatne nagrywanie przebiegu rozprawy, nie jest wymagane zezwolenie sądu na utrwalanie przez strony lub uczestników postępowania przebiegu posiedzeń i innych czynności sądowych, przy których są obecni. Wystarczy uprzedzić sąd o zamiarze nagrania. Można sobie zatem wyobrazić jak bardzo nie-poufny staje się przebieg procesu, ile danych może uzyskać konkurencja kłócących się stron „siedząca” na sali rozpraw w charakterze publiczności,  i gdy „dwóch się bije tam…” konkurencja korzysta.

 

Można wnioskować o odbycie danego posiedzenia bez publiczności (przy drzwiach zamkniętych), gdy mogą być ujawnione okoliczności stanowiące tajemnicę przedsiębiorstwa, a także gdy sąd podane przez stronę przyczyny uzna za uzasadnione lub jeżeli roztrząsane być mają szczegóły życia rodzinnego. W tej sytuacji, nie można prywatnie nagrywać przebiegu posiedzenia.

Sąd może także nakazać odbycie posiedzenia bez publiczności gdy publiczne rozpoznanie sprawy zagraża porządkowi publicznemu lub moralności lub jeżeli mogą być ujawnione okoliczności objęte ochroną informacji niejawnych. Jednak całość procesu jest jawna a odbycie posiedzeń bez publiczności zależy tylko i wyłącznie od decyzji sądu, nie stron.

 

Tymczasem postępowanie mediacyjne jest poufne[11]. Zarówno mediator, strony jak i inne osoby biorące udział w postępowaniu mediacyjnym są zobowiązane zachować w tajemnicy fakty i informacje, o których dowiedziały się w związku z prowadzeniem mediacji. Jeśli mediacja nie zakończy się porozumieniem, to żadna ze stron nie może w toku dalszego procesu powoływać się na propozycje składane w czasie postępowania mediacyjnego.

Protokół lub sprawozdanie z mediacji zawierają jedynie informacje o tym, kto brał udział w mediacji, ile było spotkań mediacyjnych, gdzie się odbywały. Zatem, nawet w przypadku fiaska mediacji, do sądu (a tym bardziej do postronnych osób) nie dotrą informacje z jej przebiegu.

W przypadku, gdy zostanie zawarte porozumienie, dokument ugody też jest objęty poufnością. Można wnioskować o zatwierdzenie ugody przez sąd na posiedzeniu niejawnym, tzn. bez udziału stron i ich pełnomocników oraz innych uczestników postępowania i bez udziału publiczności.

 

Poufność mediacji jest bardzo istotna w przypadku sporu związanego z uzyskiwaniem praw własności przemysłowej. Dla powstania tego typu praw niezbędny jest wpis do odpowiedniego rejestru poprzedzony badaniem przeprowadzonym przez urząd patentowy[12]. Jedną z przesłanek udzielania praw przez urząd w przypadku wynalazków, wzorów użytkowych czy wzorów przemysłowych jest cecha nowości. Utrzymywanie pomysłu w tajemnicy przed zgłoszeniem do urzędu patentowego jest absolutnie konieczne z tego względu, że jakiekolwiek publiczne ujawnienie wynalazku przed dokonaniem zgłoszenia (dotyczy to również przypadku publikacji przez naukowca wyników własnych badań) powoduje bezpowrotną utratę cechy nowości i w konsekwencji zdolności patentowej danego rozwiązania. Ta zasada dotyczy także wzorów użytkowych czy przemysłowych.

Szereg rozwiązań jest chronionych bez uzyskiwania praw wyłącznych z urzędów patentowych ale na zasadzie know how wymagających zachowania absolutnej poufności. Podobnie przez ujawnienie pomysłu można stracić szansę na przeprowadzenie zaskakującej i dotychczas nieprzeprowadzanej kampanii czy akcji marketingowej.

 

Wydaje się zatem, że naturalne jest unikanie rozgłosu i upublicznienia sprawy z jakim wiąże się wniesienie sprawy do sądu. Wystarczy wyobrazić sobie, ile jest warta oryginalna kampania oparta na pomyśle, o którym huczy w sądzie zanim kampania została zrealizowana…

 

 

Mediacja pozwala na łatwiejsze i szybsze ustalenie faktycznych przyczyn konfliktu, uzgodnienie zakresu pojęć spornych, potrzeb stron

 

Mediację od samodzielnego rozwiązania przez strony sporu (w drodze mediacji podjętej przez strony czy ich pełnomocników) odróżnia obecność mediatora. To osoba, której rolą jest zdiagnozowanie konfliktu, dostrzeżenie przyczyn, celów, wartości i potrzeb stron.

W pismach procesowych strony prezentują fakty i dowody na ich potwierdzenie a także żądania związane z zaistniałym stanem. Tymczasem często jest to tylko „wierzchołek góry lodowej” pod, którym kryją się emocje i ludzkie historie.

 

W jednej z mediacji w sprawie karnej dotyczącej „innego naruszenia praw autorskich” niż „rozpowszechnienie bez podania nazwiska lub pseudonimu twórcy cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania[13], w której sankcją jest grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 1 roku, naruszycielem był młody chłopak, który do Warszawy przyjechał na studia. Utrzymywał się sam, bo matka nie była w stanie pomóc mu ledwo wiążąc koniec z końcem z niewielkiej renty. Zaczął pracę w sklepie jubilerskim, na tyłach którego była pracownia. Zaglądał tam w chwilach, gdy chciał pouczyć się w ciszy, której brakowało na stancji. Po jakimś czasie okazało się, że student biologii ma ciekawe pomysły odświeżające nieco monotonne wzory biżuterii. Właścicielka pracowni jubilerskiej, do której należał sklep, chętnie korzystała z jego podpowiedzi. Gdy zaczęła reklamować nową serię nawiązującą do owadów, otrzymała wezwanie z kancelarii reprezentującej inną pracownię jubilerską z Gdańska. Roszczenia dotyczyły kopiowania nie zarejestrowanego wzoru przemysłowego i karnych aspektów prawa autorskiego. Podobieństwo wisiorka było duże, kwestionowanie nie miało sensu. Zapłata odszkodowania żądnego przez gdańską kancelarię nie wchodziła w grę. Właścicielka warszawskiej pracowni jako winnego kopiowania wskazała studenta, który nie był jej pracownikiem. Chłopak próbował tłumaczyć, że to, co narysował nie pokrywało się z naszyjnikiem ostatecznie wyprodukowanym. Po wymianie formalnych pism, wytoczono działa, sprawa trafiła do sądu cywilnego i do prokuratury.

Kiedy rozmawiałam z Michałem (czyli „naruszycielem” – potencjalnym skazanym) miałam wrażenie, że najgorsze co może się stać to to, że matka dowie się o jego kłopotach. Schorowana i samotna wdowa, była bardzo dumna z tego, że jej synek tak dobrze sobie radzi w stolicy, o czym opowiadała sąsiadkom na wsi. Ostatecznie mediacja zakończyła się umorzeniem sprawy karnej i współpracą Michała z pracownią gdańską. Gdy odwiedza matkę, opowiada o tym, jak udaje mu się pogodzić pracę z sesją na Wydziale Biologii UW i nowo rozpoczętymi zajęciami na Wydziale Wzornictwa warszawskiej ASP. Mocno trzymam za niego kciuki, nie wyobrażam sobie jak potoczyłoby się jego życie, gdyby nie dostał szansy na zaproponowanie, że „odpracuje” to co się stało.

 

Mediacja skłania do obiektywizmu, precyzowania, przewartościowania, „zobaczenia” drugiej strony. Cieszę się, że trafiłam na mądrego pełnomocnika z Gdańska. Od emocji, które zawsze towarzyszą konfliktom mogliśmy przejść do rozmowy o konkretnych propozycjach.

Mediacja pozwala zmienić własny wykreowany obraz sporu, prowokuje strony do poszukiwania nowych, nieszablonowych rozwiązań; do kreatywnego myślenia i kreowania nowych wartości, wspiera strony w innowacyjnym postrzeganiu sporu. I tak powinno być skoro dotyczy spraw związanych z kreacją i innowacjami.

Jeśli tym nieszablonowym myśleniem cechuje się pełnomocnik, który ma świadomość wszystkich konsekwencji procesu i niepewności rozstrzygnięcia, to magia mediacji ma szanse pojawić się ?

 

 

Mediacja daje szansę na łączne rozwiązanie kilku sporów w zakresie ochrony praw wyłącznych, ustalenie sposobu korzystania i dalszej współpracy stron, możliwy podział praw wyłącznych

 

Sąd nie może wyrokować co do spraw, które nie były objęte żądaniem, ani zasądzać ponad żądanie[14]. Zatem w sytuacji, gdy np.:

  • toczą się równoległe postępowania o naruszenie i o unieważnienie lub wygaszenie prawa co do tego samego przedmiotu prawa,
  • strony składają pozwy wzajemne,
  • w tym samym czasie w toku są sprawy karne i cywilne w stosunku do tych samych stron

ugodą można zakończyć wszystkie toczące się postępowania – zarówno sądowe jak i poza sądowe. Nawet więcej: ugodą można ustalić nowe warunki współpracy pomiędzy stronami, które z powodu konfliktu zerwały relacje biznesowe.

 

W sporze sądowym można dochodzić roszczeń tzn. konkretnego działania drugiej strony lub zaniechania dla którego żądania znajdujemy odpowiednią podstawę prawną. Zatem każde żądanie (każdy cel) musi wynikać z konkretnej normy prawnej.

W procesie, rozszerzenie powództwa jak i jego ograniczenie, jest możliwe tylko w wypadkach określonych przez przepisy kodeksu postępowania cywilnego[15]. Czasami, gdy pojawią się nowe okoliczności i  potrzeba rozstrzygnięcia nowych kwestii, trzeba zaczynać „od początku” nowy proces.

 

Podczas mediacji strony mogą poczynić wszelkie ustalenia, które mają znaczenie dla stron, nie muszą zawężać swoich ustaleń tylko do kwestii prawnych. W ugodzie mediacyjnej poza kwestiami objętymi pozwem czy głównym sporem można porozumieć się w zakresie innych kwestii. Prawa wyłączne (prawa własności intelektualnej) są bardzo „podzielne”: można umówić się co do korzystania z utworu bądź jego opracowania przez pewien okres czy na danym terytorium.

Korzystanie z utworu można rozdzielić w zakresie pól eksploatacji przyznając jednej ze stron prawo do części działań a pozostawać resztę przy drugiej stronie. Jeśli jest kilku autorsko uprawnionych można zawrzeć umowę o „podział” prawa autorskiego bądź upoważnić jedną osobę do sprawowania zarządu prawem wspólnym. Z uwagi na terytorialny charakter praw wyłącznych, w przypadku kolizji np. znaku towarowego zarejestrowanego w EUiPO i znaku krajowego, można ograniczyć korzystanie ze znaku do danego terytorium, ustalić klasy towarów i usług dla których znaki będą używane, zawrzeć umowy licencyjne określające warunki korzystania z danego prawa za zapłatą opłaty licencyjnej, można sprzedać prawo do znaku.

 

The sky is the limit – jak zapewne dopowiedziałaby 100 lat temu Mary Parker Follett po słynnych jej słowach „it is to be hoped that … we shall always have conflict, the kind which leads to invention, to the emergence of new values[16]

 

 

Mediacja zmniejsza ryzyko narzucenia rozstrzygnięcia niedostosowanego do sporu

 

Najlepiej tę kwestię oddaje dowcip powtarzany pomiędzy prawnikami, sędziami ?

„Kim jest świadek? To osoba, która wszystko widziała, na niczym się nie zna, o niczym nie decyduje”

„Kim jest biegły? To osoba, która nic nie widziała, na wszystkim się zna, o niczym nie decyduje”

„Kim jest sędzia? To osoba, która nic nie widziała, na niczym się nie zna, o wszystkim decyduje”

 

Sprawy IP są specyficzne i trudne, o czym najdobitniej świadczy utworzenie za kwotę 117,76 mln zł[17], specjalnych sądów do spraw własności intelektualnej https://lgl-iplaw.pl/2020/02/kolejne-zmiany-w-procedurze-cywilnej-wprowadzenie-postepowania-w-sprawach-wlasnosci-intelektualnej/ oraz obowiązkowego zastępstwa stron przez adwokatów, radców prawnych lub rzeczników patentowych w sprawach własności intelektualnej[18].

Jeśli sprawa trafia do sędziego, który nie zna specyfiki powstawania praw wyłącznych (czyli procedury i kryteriów branych pod uwagę przy decydowaniu o przyznaniu patentu, prawa ochronnego na znak czy wzór użytkowy), sędziego, który nie rozumie gdzie jest różnica pomiędzy zawłaszczeniem twórczych elementów a inspiracją bądź naśladownictwem, i tego jak łatwo można nadużyć prawa odstąpienia od umowy ze względu na „interesy twórcze” – to jest bardzo mała szansa na sprawiedliwe rozstrzygnięcie.

 

W mediacji strony same „biorą spór we własne ręce”. Nie zdają się na ustalenie przez osobę trzecią kto i czyje prawa naruszył, ale próbują same szukać rozwiązania zaistniałej sytuacji: https://lgl-mediation.pl/2020/01/10/rozstrzygniecie-a-rozwiazanie-problemu-czyli-o-tym-czym-jest-mediacja/.

 

 

Mediacja daje szansę utrzymania relacji z drugą stroną

 

Jeśli w przyszłości zamierzasz korzystać z produktów drugiej strony, świadczyć jej usługi, utrzymywać relacje osobiste czy biznesowe, to nie warto poprzez proces konfliktować się w większym zakresie. Proces sądowy antagonizuje strony. Zasadą procesu jest kontradyktoryjność. To oznacza, że strony toczą między sobą spór w czasie, którego przedstawiają dowody na poparcie swoich racji. Sąd wydaje wyrok przyznając rację jednej stronie, co do zasady odmawiając ochrony drugiej stronie. Zatem po zakończonym procesie sądowym strona przegrywająca jest niezadowolona i mniej skłonna do współpracy ze stroną wygrywającą.

Wdanie się w spór sądowy z kontrahentem prawdopodobnie zakończy partnerstwo biznesowe. W spór sądowy zaangażowani są nie tylko prawnicy obu stron ale także zarządy i pracownicy związani ze sporem. To powoduje, że krąg osób ponoszących skutki sporu jest szeroki.

 

Mediacja polega na dążeniu do porozumienia, co może mieć miejsce tylko wtedy, gdy strony będą zbliżać stanowiska. Podczas mediacji jest możliwość wyjaśnienia spornych kwestii i rzeczywistych przyczyn sporu, a dzięki temu – szansa na utrzymanie poprawnych relacji w przyszłości. Zgoda na treść ugody stwarza możliwość szybszego uzyskania odszkodowania lub naprawienia szkody, jeśli takie są ustalenia stron.

Ze względu na to, że mediacja daje możliwość stworzenia sytuacji „win – win”, są duże szanse, że obie strony będą zainteresowane kontynuowaniem współpracy.

 

 

Mediacja oznacza niższe emocjonalne koszty związane ze sporem

 

Emocje towarzyszce konfliktowi potęgują się podczas postępowania sądowego. Wynika to z wielu czynników.

Postępowanie sądowe to często wiele lat oczekiwania na wyrok, przygotowywania do kolejnych posiedzeń i tym samym konieczność wracania do tematu, którego dotyczy. Świadomość istnienia nie zamkniętego, długotrwałego konfliktu wyczerpuje psychicznie.

W toku procesu każda ze stron przestawia swoje dowody i argumenty co może znacząco zmienić dotychczasową pozycję drugiej strony. W procesie sąd decyduje o sposobie zakończenia sporu biorąc pod uwagę materiał dowodowy przedstawiony przez strony, będąc związanym obowiązującymi przepisami, w oparciu o fakty powszechnie znane i fakty znane sądowi „z urzędu”. Specjalistyczną wiedzę sąd pozyskuje od biegłych. Strony nie mają pewności czy ich zarzuty będą łatwe do udowodnienia sędziemu. Wyrok jest niepewny. Oczekiwaniu na wydanie wyroku towarzyszy stres.

Postępowanie może zakończyć się w sposób korzystny tylko dla jednej ze stron sporu a nawet strona „wygrywająca” spór może nie czuć się usatysfakcjonowana zapadłym wyrokiem ze względu np. na wysokość odszkodowania.

Posiedzenia sądowe, w tym obejmujące przesłuchania stron, są nagrywane i co do zasady odbywają się przy udziale publiczności. Nawet dla osób przywykłych do publicznych wystąpień, napastliwy sposób zadawania pytań przez pełnomocników, może być stresujący. Zaś świadomość możliwej pomyłki i przyczynienia się do przegrania procesu – dodatkowo obciążająca.

Co do zasady postępowanie sądowe nie służy zaspokojeniu poczucia krzywdy przez stronę postępowania, jednakże w sprawach karnych[19] oraz dotyczących naruszenia dóbr osobistych[20], sąd może orzec obowiązek przeproszenia pokrzywdzonego, złożenia przez stronę przegrywającą oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie.

Strony obowiązuje powaga sądu[21]. W związku z tym przed sądem należy zachować powściągliwość w wyrażaniu emocji i określony przez sąd porządek zajmowania stanowisk[22]

 

Podczas mediacji strony, na początku wspólnego spotkania, wraz z mediatorem ustalają reguły i zasady jakich będą przestrzegać podczas procesu mediacji np. zasadę godności stron i odnoszenia się do siebie z szacunkiem. Stronie naruszającej ustalone zasady mediator przypomina o nich i kontynuuje mediację, gdy zasady te są przestrzegane przez wszystkich. Mediacja daje okazję do wyrażenia emocji, daje szansę wypowiedzenia się na temat skutków zaistniałego problemu oraz oczekiwań wobec drugiej strony. Strona zawsze może zaznaczyć, że jednym z aspektów sporu na jakim jej zależy jest zaspokojenie poczucia krzywdy i złożenie oficjalnych lub tylko pomiędzy stronami przeprosin.

 

Mediacje są mniej sformalizowane i niepubliczne. Spotkania odbywają się w miejscu ustalonym przez strony, neutralnym. Z uwagi na poufny charakter można ograniczyć liczbę osób biorących udział w całym procesie mediacji i spotkaniach stron. Odformalizowany charakter mediacji pozwala stronom poczuć się swobodniej i pewniej, nieformalność i prywatność postępowania mediacyjnego pozwala na uniknięcie stresu związanego z występowaniem w sądzie czy w roli powoda czy pozwanego.

Mediacja polega na próbie porozumienia się stron i wypracowania uzgodnienia zadowalającego obie strony. Nie jest sformalizowana poprzez konieczność dowodzenia swoich racji, poprzez dowody z dokumentów czy z zeznań świadków. Mediacja daje możliwość stworzenia sytuacji „win – win”, w której obie strony mają szanse uzyskać to, na czym najbardziej im zależy. Warunkiem jest wynegocjowanie przez strony porozumienia.

 

 

Mediacja zmniejsza ryzyko blokowania procesów biznesowych bądź czas wstrzymania biznesu

 

W jednej z ostatnich spraw, sądowe wstrzymanie kampanii reklamowej w tv na okres 3 miesięcy z powodu naruszenia praw autora zdjęć wykorzystanych w kampanii zaprzepaściło tę kampanię zupełnie. W tej chwili niewielką pociechą dla firmy, która zleciła przeprowadzenie kampanii, jest żądanie odszkodowania od tego, kto doprowadził do wstrzymania kampanii.

 

W trakcie postępowania sądowego i przed procesem, strony mogą składać wnioski o zabezpieczenie swoich roszczeń, np. przez zakaz produkcji, dystrybucji, czy posługiwania się spornym dobrem do czasu rozstrzygnięcia sporu przez sąd. Częstą sytuacją jest składanie wniosku o wstrzymanie emisji reklamy tv czy całej kampanii, gdy składający wniosek uważa, ze doszło do naruszenia jego praw.

 

Poza żądaniem wstrzymania procesów biznesowych, we wniosku o zabezpieczenie praw własności przemysłowej[23] uprawniony może żądać od sprawcy udzielenia informacji o pochodzeniu i sieciach dystrybucji towarów lub usług naruszających jego prawa (przez wskazanie firm i adresów producentów, wytwórców, dystrybutorów, dostawców oraz innych poprzednich posiadaczy towarów lub świadczących usługi, które naruszają patent, prawa ochronne lub prawo z rejestracji, jak również przewidzianych odbiorców hurtowych lub prowadzących sprzedaż detaliczną tych towarów lub usług; ilości wyprodukowanych, wytworzonych, zbytych, otrzymanych lub zamówionych towarów lub usług naruszających prawa własności przemysłowej, a także cen uiszczonych za te towary lub usługi).

W sprawach związanych z prawem autorskim poza żądaniem informacji od naruszyciela można domagać się informacji od innej osoby niż naruszający udzielenia informacji, które mają znaczenie dla roszczeń (m.in. o pochodzeniu, sieciach dystrybucji, ilości i cenie towarów lub usług naruszających autorskie prawa majątkowe).

Tak znaczące udzielnie informacji wiąże się często z dostępem do tajemnicy przedsiębiorstwa, z dostępem do danych poufnych. Uzyskanie zabezpieczenia jest z jednej strony bardzo ważne dla wnioskodawcy (uprawnionego): pozwala wstrzymać naruszyciela, ustalić zakres żądań, z drugiej jednak strony mocno uderza w interesy tego komu wstrzymano proces biznesowy, kto był zobowiązany do ujawnienia poufnych danych, komu zabezpieczenie paraliżuje normalne prowadzenie przedsiębiorstwa.

 

Im dłużej trwa postępowanie sądowe, tym dłuższy może być okres wstrzymania. Jeżeli postępowanie sądowe trwa długo i długo utrzymuje się orzeczony przez sąd zakaz, to może generować po stronie dotkniętej zakazem straty, w dalszej perspektywie blokuje działanie przedsiębiorstwa, a także może doprowadzić do zamknięcia lub zawieszenia działalności.

 

Oczywiście, jeśli taka blokada działalności okaże się nieuzasadniona i w ostateczności blokujący przegra proces, nie wniesie pisma wszczynającego postępowanie najczęściej w terminie dwóch tygodni albo cofnie pozew, jak również gdy pozew zostanie zwrócony, odrzucony obowiązanemu (czyli osobie której działania zostały zablokowane a dane ujawnione w wykonaniu zabezpieczenia) przysługuje przeciwko uprawnionemu roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej wykonaniem zabezpieczenia. Wymaga to wszczęcia procesu przeciwko „blokującemu” a kolejnego długotrwałego postępowania nie zawsze zakończonego sukcesem pozwalającym na pokrycie całej szkody tak materialnej jak i wizerunkowej.

Z uwagi na to, że mediacja zmierza do porozumienia, strony co do zasady nie podejmują czynności blokujących funkcjonowanie drugiej strony. Szybko podjęte rozmowy ugodowe mogą zapobiec nie tylko blokadzie działalności ale także uchronić przed ujawnieniem danych. Nawet w sytuacji, gdy doszło do blokady, mediacja dzięki temu, że może toczyć się bardzo szybko, pozwala zminimalizować szkody narastające podczas długo utrzymującego się zabezpieczenia.

 

Podczas mediacji mam okazję obserwować jak strony będące w sporze z początku „okopane” na swoich pozycjach z każdą kolejną rozmową zdają sobie sprawę z tego, że tkwienie w konflikcie jest dla nich destrukcyjne. Często koszty ponoszone na wstrzymanie działań drugiej strony nie rekompensują na koniec korzyści jakie z tego wstrzymania można uzyskać.

 

 

Zatwierdzenie ugody przez sąd kończy spór tak jak prawomocny wyrok, wypracowanie porozumienia zwiększa szanse na jego dobrowolne wykonanie

 

W postępowaniu sądowym niekorzystne dla pozwanego czy powoda rozstrzygniecie może być kwestionowane i zaskarżane, aż do wyczerpania drogi sądowej. W Polsce zgodnie z art. 175 Konstytucji przyjęto zasadę postępowania co najmniej dwuinstancyjnego. W praktyce to oznacza, że strona niezadowolona z orzeczenia organu sądu pierwszej instancji (przed którym rozpoczęto postępowanie) może odwoływać się do sądu drugiej instancji.

Poza tym, strona przegrywająca może unikać wykonania narzuconego przez sąd rozstrzygnięcia, a egzekucja może być nieskuteczna lub bardzo czasochłonna.

 

Proces sądowy skierowany jest na stwierdzenie, kto naruszył normy prawa i jakie powinien ponieść tego konsekwencje. W mediacji jest miejsce na ustalenie rzeczywistych przyczyn konfliktów, uzgodnienie możliwych dla stron działań. To sprawia, że strony, które same wypracowały porozumienie, czują się także odpowiedzialne za jego wykonanie.

 

Dzięki pomocy mediatora każda ze stron może spojrzeć na spór z innej perspektywy. Stąd już tylko krok od „wejścia w buty” drugiej strony, do rozważenia problemu z punktu widzenia tej drugiej strony. Mediacja pozwala każdej ze stron „zachować twarz”, podjąć postanowienia obopólnie możliwe do zaakceptowania. Strony są skupione na dojściu do porozumienia i wiedzą, że aby je osiągać, muszą być gotowe do kompromisu. Jeśli ustalone rozwiązanie daje stronom „wygraną”, to wzrasta pewność wykonania osiągniętego porozumienia. Wzrasta także, na ile jest to możliwe, zaufanie stron do siebie, tym bardziej jeśli istnieją perspektywy współpracy w przyszłości. Strony w dużym stopniu stosują się do powziętych ustaleń z uwagi na to, że same uzgodniły te ustalenia.

 

Ugoda zawarta przed mediatorem, po zatwierdzeniu przez sąd, ma moc prawną ugody zawartej przed sądem. Po nadaniu jej klauzuli wykonalności, jest tytułem wykonawczym w sprawie. Oznacza to, że na podstawie takiej ugody można prowadzić postępowanie egzekucyjne[24].

 

Oczywiście, ugoda mediacyjna nie daje gwarancji skutecznej egzekucji. Jeśli jednak strony same ustalą warunki porozumienia, zaakceptują je i uznają, że są w stanie je wykonać, to istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że będą chciały je wykonać dobrowolnie bez przymusu egzekucji. Jest mało prawdopodobne, aby kwestionowały taki sposób rozwiązania problemu.

Pamiętam tylko jeden przypadek naruszenia ugody mediacyjnej po jej zawarciu. Doszło wówczas do nieporozumienia pomiędzy działem marketingu a osobami zawierającymi ugodę. Zbyt lakoniczne przekazanie warunków porozumienia wypracowanego podczas mediacji spowodowało, że marketing powielił naruszenie, które stało się przyczyną sporu sądowego. W materiałach reklamowych ponownie użyto porównania naruszającego wizerunek powoda. Na szczęście przewidziany w ugodzie tryb informowania o jej naruszeniu zadziałał i w porę wycofano feralną komunikację.

 

 

[1] https://isws.ms.gov.pl/pl/baza-statystyczna/opracowania-jednoroczne/rok-2019/.
[2] art. 27 § 1 1 kpc.
[3] art. 30 kpc.
[4] art.  35 kpc.
[5] art. 35 (1) kpc.
[6] art.  232 kpc.
[7] art.  233 §  1 kpc.
[8] art. 98 § 1 kpc.
[9] art. 9 kpc.
[10] art. 9(1) kpc.
[11] art. 183 (4) kpc.
[12] w Polsce jest to Urząd Patentowy RP, w Europie Urząd Unii Europejskiej Ds. Własności Intelektualne (EUIPO) czy Europejski Urząd Patentowy (EPO).
[13] art. 115 ustawy o prawie autorskim.
[14] art. 321 par. 1 kpc.
[15] art. 193 oraz 203 kpc.
[16]  Follett, M.P. (1925).  Constructive conflict.  In H.C. Metcalf (Ed.), Scientific Foundations of Business Administration.  Baltimore, MD.:  Williams and Wilkins, 1926.
[17] http://orka.sejm.gov.pl/proc9.nsf/ustawy/45_u.htm.
[18] art. 87² kpc.
[19] art. 72 § 1 pkt 2 kk.
[20] zgodnie z art. 24 kc.
[21] zgodnie z art. 49 ustawy – prawo o ustroju sądów powszechnych.
[22] art. 205-205 kpc.
[23] w sporach dotyczących własności intelektualnej podstawy do złożenia takiego wniosku znajdują się w art. 286 (1) ustawy prawo własności przemysłowej oraz art. 80 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
[24] art. 18315 kpc.

____________

Więcej o tym, że w mediacji energia z konfliktu pomiędzy stronami, ze zderzenia przeciwnych racji, jest  impulsem do poszukiwania nieszablonowych rozwiązań, do kreatywnego myślenia, do innowacyjnego postrzegania sporu, o moich doświadczeniach prawnika z 20 – letnim stażem w sprawach własności intelektualnej, o tym, że warto spróbować rozwiązać spór oszczędzając czas, pieniądze i energię, można przeczytać w innych wpisach na moim blogu o mediacjach w sprawach własności intelektualnej.
Zapraszam do lektury i do kontaktu 

 

mediator w sprawach własności intelektualnej

+48 500 114 991  |  malgorzata.gradek@lgl-iplaw.pl

KANCELARIA MEDIACYJNA MAŁGORZATA GRADEK LEWANDOWSKA  I  LGL-MEDIATION.PL

ul. Mokotowska 41 lok 2 B, 00-551 Warszawa
+48 500 114 991 I +48 513 454 676