22228
post-template-default,single,single-post,postid-22228,single-format-standard,cookies-not-set,stockholm-core-1.1,select-child-theme-ver-1.1,select-theme-ver-5.1.8,ajax_fade,page_not_loaded,menu-animation-underline,popup-menu-fade,wpb-js-composer js-comp-ver-6.0.5,vc_responsive

„Rozstrzygnięcie” a „rozwiązanie” problemu – czyli o tym czym jest mediacja

Wśród mediatorów krąży opowieść o kłótni dwóch córek o jedną pomarańczę. Ta historia jest mi bardzo bliska, ponieważ nie jedną podobną scenę widziałam, gdy moje córki były małe. Łatwo mi więc, wyobrazić sobie jak zmęczona wrzaskami i zniecierpliwiona matka, zdecydowanym ruchem przecina owoc na pół i wręcza każdej córce „sprawiedliwą” część pomarańczy, licząc na chwilę ciszy. Faktycznie, na krótki moment zapada cisza a potem … słychać wrzask większy niż przed przyjściem matki.

Dlaczego? Matka, kierując się dobrymi intencjami, czując, że musi tak samo potraktować dzieci, rozstrzyga spór najlepiej jak potrafi.

 


Podobnie sąd wydając orzeczenie w sprawie, bazuje na tym co każda ze stron zdoła wykazać, udowodnić, przedstawić, powiedzieć (uzasadnienie wyroku powinno zawierać m.in. „ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej” (…) – art. 327(1) kpc).

Zaś każda ze stron tak prowadzi proces, aby wygrać – uzyskać jak najwięcej, poza pokryciem kosztów poniesionych na proces.

Mówi się o binarnej – zero jedynkowej strukturze procesu: wygrany v przegrany. Proces sądowy jest sformalizowany, przebiega zgodnie z ustaloną procedurą. Najczęściej polega na wymianie pism procesowych, często za pośrednictwem profesjonalnych pełnomocników zdeterminowanych, aby wygrać spór dla swojego klienta.

Konfrontacja w procesie nie sprzyja szczerość stron. Nie ma miejsca na to, aby strony mogły wyjaśnić sobie faktyczne powody swoich zachowań, wyrazić skruchę. Na sali sadowej zwykle nie składa się propozycji ustępstw. Jeśli zdarza się, że strony poza salą sądową podejmują rozmowy ugodowe, to zwykle z obawą, aby to, co zadeklarują, nie zostało wykorzystane przeciwko nim w procesie.

Wyrok jest ustaleniem, która ze stron naruszyła normy prawa materialnego (zgodnie z art. 316 kpc, sąd wydaje wyrok, „biorąc za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy” …), czyli w oparciu o to co znajduje się w pismach procesowych, nie sięga do rzeczywistych przyczyn konfliktu, nie obejmuje tego co jest związane ze sporem a może być ważne dla funkcjonowania stron „Sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, ani zasądzać ponad żądanie” – art. 321 kpc)

 

Wyrok jest rozstrzygnięciem sporu. Nie zawsze, a raczej rzadko, prowadzi do zgody. Przegrywająca strona często czuje się sfrustrowana, potraktowana niesprawiedliwie, zraniona, oszukana.

 


A jeśli matka zapyta córki do czego potrzebna jest im pomarańcza? Co zamierzają zrobić? Wtedy dowie się, że jedna z córek potrzebuje miąższu na sok a druga chce zrobić ciasto i potrzebna jest jej skórka z pomarańczy. Miąższu z całej pomarańczy, skórki z całej pomarańczy. Pierwsza nie potrzebuje skórki, druga nie potrzebuje miąższu.


Mediator może
      • może spotkać się z każdą ze stron, zadać pytania, które pomagają stronom uporządkować ich własne oczekiwania,
      • zdiagnozować konflikt, ustalić czego dotyczy: relacji, wartości, struktury, danych czy indeksów (czyli koło konfliktu Moore’a), dostrzec rzeczywiste potrzeby stron,
      • dowiedzieć się nie tylko tego, co znajduje się w pismach procesowych, a jest ważne dla stron.

Mediator pomaga stronom zmienić własny wykreowany obraz sporu, skłania do obiektywizmu, precyzowania, przewartościowania, „zobaczenia” drugiej strony. Dzięki temu, strony mają szansę uświadomić sobie możliwe konsekwencje sporu, tego jak bezcelowe jest ponoszenie kosztów procesu. Uświadomić sobie, że rozstrzygniecie może być dalekie od ich oczekiwań. Zwłaszcza, jeśli konflikt dotyczy stron pozostających dotychczas w relacjach, korzyści z wygranego sporu, mogą okazać się niewielkie w stosunku do utraconych możliwości współpracy w przyszłości i zerwania więzi gospodarczych.

 

Dobry mediator
      1. pomaga przejść od emocji do rozmowy o potrzebach i perspektywach,
      2. prowokuje strony do poszukiwania nowych, nieszablonowych rozwiązań; do kreatywnego myślenia i kreowania nowych wartości,
      3. wspiera strony w innowacyjnym postrzeganiu sporu: z pokonania przeciwnika na pokonanie problemu.

 

Mediacja jest rozwiązaniem konfliktu przez strony przy pomocy neutralnego mediatora. Czasami definiuje się postępowanie mediacyjne jako negocjacje z udziałem mediatora.

Od negocjacji prowadzonej miedzy stronami, mediację różni udział mediatora.

W mediacji facylitatywnej mediator nie proponuje rozwiązań sporu ani nie ocenia sytuacji stron. Jedynie wspiera je w dochodzeniu do porozumienia, tworzy warunki do rozmów, kontroluje ich przebieg.

W mediacji ewaluatywnej mediator, poza ułatwieniem komunikacji, pełni rolę eksperta w określonej dziedzinie pomagając stronom w ocenie poszczególnych elementów sprawy i proponując rozwiązania.

Bez względu na model mediacji, przy mniej lub bardziej aktywnym udziale mediatora (pomagającego w poszukiwaniu podstawowych interesów i potrzeb stron, które dopiero nazwane można przekształcić w propozycje stanowiące materiał do negocjowania), strony same szukają takich rozwiązań, aby warunki ugody mogły być obopólnie zaakceptowane.

 

Mediacja w ten sposób pojmowana – poza tym, że pozwala na uniknięcie stresu związanego z występowaniem w sądzie czy w roli powoda czy pozwanego – obniża koszt i skraca czas trwania konfliktu. Postępowanie mediacyjne pozwala każdej ze stron „zachować twarz”, podjąć postanowienia możliwe do przyjęcia i realizacji.

Strony mają kontrolę – tak nad samym procesem mediacji, jak i nad treścią ugody, żadna decyzja nie zostaje podjęta bez zgody stron. Z tego względu, wypracowane przez strony porozumienie jest realizowane. Strony stosują się do ustaleń ponieważ same uzgodniły.

 

I to jest rozwiązanie problemu. Ustalenie zasad bezkonfliktowego funkcjonowania w przyszłości.

 


 

Pyszne pomarańczowe ciasto, popijane pomarańczowym sokiem, w towarzystwie zadowolonych córek 🙂

 

 

 

 

 

 

 

Photo by Noah Buscher on Unsplash

Małgorzata Gradek Lewandowska

malgorzata.gradek@lgl-iplaw.pl

radca prawny od 2001r., partner, certyfikowany mediator wpisana na listę Krajowej Izby Radców Prawnych, mediator sądowy wpisana na listę stałych mediatorów Sądów Okręgowych w Warszawie, Katowicach i Gdańsku, specjalizuje się w prawach własności intelektualnej; świadczy pomoc prawną od ponad 20 lat